Domowe uziemienie w pełni.
Ale nie ma tego złego... W końcu z czeluści składzika wygrzebałam moje ustrojstwa do przeróbek mebli. Taka sobie deska też tam leżała:
I leżeć przestała. A zaczęła wisieć:
I tak wisieć też:
A tak owa decha w międzyczasie wyglądała:
A owa łazienka podczas pracy tak:
(czyt. SAJGON TOTALNY)
a teraz coffe...








Brak komentarzy:
Prześlij komentarz