Po bardzo dusznym dniu nadeszła dość intensywna, lecz krótka burza.
Roślinki w ogródku na szczęście całe i w końcu porządnie podlane. Chwaścisko po deszczu też pewnie jutro zaatakuje ze zdwojoną siłą ...
Pierwsze zielska zebrane i zasuszone (pokrzywa, kwiat kasztanowca, babka lancetowata, kwiat jasnoty białej i ciut przywrotnika).
Uwielbiam zapach powietrza po burzy, zapach mokrej ziemi. . .ummmm. Moja babcia suszyła zioła, pamiętam ich zapach w komórce, ach, przywołałaś wspomnienia.
OdpowiedzUsuń